Imiona o różnych skojarzeniach
Bez kategorii, Hobby - No Comments » - Posted on Grudzień, 10 at 3:11 pm
Coraz częściej spotykam się z okolicznościami, w których kiedy słyszę jak na imię biednemu potomkowi dali jego rodzice chce mi się śmiać. A to najbardziej łagodna reakcja. Często bywa także, że chce mi się ryczeć, jestem zrezygnowany, zażenowany, po prostu nie mogę tego pojąć. O gustach się podobno nie sprzecza, to co ma prawo nie podobać się mnie, pozostali mają prawo uważać za doskonałość – i vice versa. Grunt jednak w tym, że myślę, że co poniektóre imiona tak dogłębnie wryte są w naszych umysłach, tak zgodnie się nam z czymś lub kimś jawią, iż sporym niebezpieczeństwem jest chrzczenie w ten sposób swoich dzieci, które dodatkowo noszą nasze nazwisko. Spotkałem się np. z maluchem o imieniu Adolf, i wcale nie był Niemcem. W swym życiu dostąpiłem okazji uścisnąć dłoń Albinowi, który ani trochę nie posiadał śnieżnobiałej skóry oraz Alfonsowi, który bynajmniej zarabiał na życie pracując w czasopiśmie – i nie była to podpucha. W sferze politycznej naszego kraju czynnie działają także mężczyźni o dźwięcznie brzmiących imionach Maria – jest przecież Pan Rokita a także prezydent Komorowski – czy wam też coś tu nie gra? Jeżeli chodzi o panie, moja koleżanka ma na imię Genowefa i nawet nie zadawajcie pytania czy ma na nazwisko Pigwa. Jest też Sonia, która kojarzy mi się z malutkim, bezbronnym szczurkiem, którego umieszcza się w terrarium, a także Żaklina, której imię ledwo przechodzi mi przez aparat dźwiękowy. Wydaje mi się, iż im dłużej i bardziej rodzice głowią się nad imionami dla swoich dzieci, tym bardziej dramatyczne są tego skutki.
Posted in Bez kategorii, Hobby | No Comments »